Saturday, January 9, 2016

Y (Teatr Muzyczny Capitol)

                                                                              fot. Ł.Giza; teatr-capitol.pl

4 rzeczy, dla których warto zobaczyć Y w Capitolu:

1. Monolog tytułowej Y, czyli komputera stworzonego przez Steve'a Jobsa: ta litania pragnień przypomina nam - ludziom - jak cudowny jest świat i dlaczego warto żyć. Monolog ma werwę autora, na pewno sporo pracy dołożył reżyser, ale przede wszystkim liczy się tu talent, świeżość i entuzjazm Katarzyny Janiszewskiej, dla której to teatralny profesjonalny debiut. Wygrany absolutnie, od początku do końca. Narodziny...

2. Pomysł: że syryjski chłopiec, martwy, wyrzucony przez morze emigrant, mógłby się stać kimś tak wpływowym, jak twórca firmy Apple. Gdyby tylko dostał od losu, świata, swojej ojczyzny, od Europy szansę.

3. Wokalno-brzmieniowa maestria aktorek i aktorów Capitolu: do takiego poziomu jesteśmy wprawdzie przyzwyczajeni, ale i tak zawsze nam z tego powodu przyjemnie. W intrygujących aranżacjach piosenek Beatlesów (autorstwa Łukasza Wójcika) również są wiarygodni, bez wyjątku. Od ostrego Helter Skelter (Cezary Studniak) przez oniryczne Strawberry Fields Forever po Dont't Let Me Down (tak potrafi tylko Justyna Antoniak). Aż żal, że piosenek nie ma w spektaklu więcej.

4. Wrastająca w pamięć scenografia - wraz z kostiumami (Eleny Leszczyńskiej): biała łódź podwodna-wirtualna chmura, w której jesteśmy uwięzieni, bo tak chce demiurg Jobs, bo nie potrafimy się już uwolnić od rządzących aplikacji. Szkoda, że tablety i smartfony nie świecą, że czarnoekranowe cmentarzysko zużytego sprzętu nie ożywa na moment w kulminacji.

I piąta, która wizytę w Capitolu czyni nieoczywistą:

5. Słowotok. Brak skreśleń. Rozwleczona ekspozycja, niepotrzebnych kilka dokończeń. Y to przedstawienie - niestety - męczące, o niewykorzystanej okazji na wybitność. Trzy kwadranse, pół godziny krócej i - bardzo możliwe - Scena Ciśnień zostałaby odczarowana. Na razie próżno tam ciągle szukać spektaklu spełnionego. Passini jest blisko, ale...

Ocena (0-6): 4

GCH
..............................
Artur Pałyga Y, reż. Paweł Passini, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu, 8.01.2016, rząd IV, miejsce 16