Tuesday, May 19, 2020

OSTATKI JANA STANISŁAWA WITKIEWICZA (Wydawnictwo Iskry)


O swojej książce sam pisać nie będę, więc poniżej znajdą Państwo wstęp i spis treści, by wiedzieć czego się spodziewać. To owoc rozmów z bardzo ciekawym człowiekiem, a także - w drugiej części - rezultat jego pasji do muzyki i kultury. Na okładce portret autorstwa Hanny Bakuły.

WSTĘP
Nie pamiętam dokładnie w jakich okolicznościach i kiedy po raz pierwszy spotkałem się z Janem Stanisławem Witkiewiczem. Na pewno było to we Wrocławiu, z pewnością dotyczyło spraw operowych, baletowych. Nigdy nie wiemy zresztą, co tak naprawdę staje się iskrą inicjującą takie międzyludzkie kontakty, że potrafią przetrwać kilkanaście lat. Tyle się z Janem Stanisławem Witkiewiczem znamy. Nie są to kontakty częste, ale – każdy to zna z autopsji – spotykamy w życiu nieliczne osoby, które od razu wydają się nam w jakiś sposób bliskie, i wcale nie musimy się regularnie widywać, by nie stracić więzi. Bohater tej książki sam się przyznaje do podobnej znajomości z pewną genialną tancerką i nauczycielką wielu pokoleń artystek i artystów z całego świata. Kiedy Jan Stanisław Witkiewicz napisał do mnie i zapytał, czy byłbym zainteresowany przeprowadzeniem z nim wywiadu do niniejszej książki, moja odpowiedź była jednoznaczna i natychmiastowa. Natomiast dziś – gdy książka jest już gotowa i znajduje drogę do Czytelników – mam jeszcze jedną refleksję na jej temat. Bo nie tylko wypowiada się w niej niezwykle interesująca osobowość, o ciekawym, bogatym, jednostkowym życiorysie i poglądach, lecz przeglądają się tu również czasy, wyjątkowe, przełomowe, no i… nasze. I możliwe, że chwilami oddadzą się Państwo nastrojom sentymentalnym, ale zapewne dominującą refleksją będzie owo odwieczne: jakim cudem, mimo upływu lat, tak niewiele się zmienia człowiek i świat. I na to pytanie chyba nie udzielimy tutaj satysfakcjonującej odpowiedzi. Proszę też nie brać dosłownie tytułowych „Ostatków” – na taki tytuł uparł się bohater – bo są to raczej ostatki karnawałowe, po których – jak wiadomo – przychodzi wiosna, lato, jesień, zima i znów mamy bal. Nad bale, jak pięknie pisała poetka. Będę szczęśliwy, mój rozmówca oraz autor drugiej części tego tomu także, jeśli czytając, poczują Państwo dreszcz porozumienia w choćby kilku istotnych sprawach, jakie porusza nasza książka. Życzę pobudzającej lektury!
Grzegorz Chojnowski    

SPIS TREŚCI
Wstęp
I O wszystkim oprócz poezji
II W Szwajcarii
III Powrót do Polski
IV Wiadomości Kulturalne
V Opera – moja pasja
VI Balet – moja miłość
VII Akt przedostatni: ludzie, miejsca, czas
Aneks
   Dziennik muzyczny
   Wywiady Jana Stanisława Witkiewicza
Indeks nazwisk